Nowe artykuły:
Ocieplenie atmosfery przyspiesza
Photo Credit To Flickr foto 30195773@N08/3272175086

Ocieplenie atmosfery przyspiesza

Prezentujemy najnowsze badania i oceny dotyczące ocieplania się atmosfery ziemskiej. Różne dane wskazują na to, że efekt ten przyspiesza. Uzgodniony konsensus naukowo – biznesowy zakłada wzrost temperatury o 2 st. C, ale już wiadomo, że wartość ta będzie przekroczona, co doprowadzi do intensyfikacji dodatnich sprzężeń zwrotnych i raptowny skok temperatury planety o kolejne 4°C. Efekty tych zmian trudne są nawet do wyobrażenia. Chcemy czy nie – ta faza rozwoju cywilizacji musi doprowadzić do kolapsu.

Atmosfera ogrzewana codziennie ciepłem 800 tysięcy hiroszimskich detonacji

W  lutym 2012 roku klimatolog NASA James Hansen wygłosił wykład w ramach konferencji TED. Zaszokował świat wyjaśniając, w jaki sposób globalne ocieplenie ogrzewa Ziemię w tempie odpowiadającym zrzuceniu 400 tysięcy hiroszimskich bomb atomowych na dobę. W kilku opublikowanych ostatnio pracach badacze wykazali, że szacunki te były znacznie zaniżone. Wartość ocieplenia wzrasta nieporównanie szybciej niż myśleliśmy.Przyrost ciepła netto Ziemi.

400 tysięcy hiroszimskich bomb na dobę w 2007 roku zamieniło się obecnie w 800 tysięcy.

Ten sygnał ocieplenia pochodzący z dwutlenku węgla doczekał się bezpośredniego pomiaru. Wynik został podany przez naukowców w marcu bieżącego roku: wraz ze wzrostem koncentracji CO2 (kolor niebieski) nastąpił skok ilości uśrednionego, dziennego ogrzewania (kolor czerwony).

Jednakże główny efekt ocieplenia, za który odpowiada dwutlenek węgla jest rezultatem wtórnych, dodatnich sprzężeń zwrotnych – jak chociażby zwiększającej się ilości pary wodnej – i działa z około 10-letnim opóźnieniem.

Ziemia jest wciąż przekonana, że jest rok 2007:

Koncentracje CO2

Istnieje zatem 10-letni zapas ogromnych zwyżek wskaźnika ocieplenia.

Woal chińskich aerozoli 

Poważne zanieczyszczenie powietrza w Chinach pomogło schłodzić Ziemię poprzez zmianę regionalnych, przebiegających nad oceanem tras wiatrów oraz redukcję energii słonecznej spotykającej się z planetą.

To dobrze zbadane zjawisko nosi nazwę globalnego zaciemnienia. Niepewności dotyczą wtórnego wpływu chmur na chłodzenie powierzchni.

Podczas ostatniej dekady doszło w Chinach do potężnego, ponad 300% zwiększenia ilości aerozoli przemysłowych w atmosferze, które dotychczas maskowały rosnącą wartość ocieplenia. Ze względu na dramatyczne konsekwencje zdrowotne i środowiskowe emisji władze podejmują szybkie kroki zmierzające do odwrócenia trendu zanieczyszczenia. Zakazany przez włodarzy film dokumentujący jego rzeczywistą skalę znajduje się tutaj.

Aerozole wydobywające się z kominów są wypłukiwane z atmosfery przez deszcze w ciągu 2 tygodni. Analizy demonstrują, że właśnie ten chiński czynnik chłodzący sprawia, iż całkowite ocieplenie, którego doświadcza teraz planeta jest w połowie blokowane przez „parasol” zanieczyszczenia.

Po raz pierwszy w historii emisje ze spalania paliw kopalnych w Ameryce Łacińskiej były wyższe od poziomu absorpcji dwutlenku węgla przez amazońskie lasy.

Tak więc z jednej strony mamy wytłumienie efektu cieplarnianego podyktowane naturalnym opóźnieniem rezultatów emisji gazów cieplarnianych, zaś z drugiej nowe regulacje prawne i gospodarcze spowolnienie [według raportu Cornerstone Macroaktywność gospodarcza kraju spadła w pierwszym kwartale br. do poziomu 1,6%], które ograniczają lub ograniczą uwalnianie aerozoli. Zmienione przepisy wyznaczą w Chinach bardziej restrykcyjne normy dla 264 milionów pojazdów, kompanii węglowych i zakładów produkcyjnych.

[Jedna z ostatnich analiz prognozuje, że wystarczy jedynie 35% redukcja globalnych emisji – wywołana upadkiem gospodarczym jednego z silników globalizacji: USA, Europy lub Chin – aby nastąpił wzrost globalnej temperatury o 1°C. Skoro od początku rewolucji przemysłowej Homo sapiens ogrzał Ziemię o co najmniej 0.85°C, dodanie kolejnego stopnia wyniosłoby tę wartość na poziom prawie 2°C. (1)]

Zanieczyszczenie atmosferyczne i Arktyka

Okazuje się, iż aerozole antropogeniczne zniwelowały dużą część ocieplenia w Arktyce. Jako że jest ona zazwyczaj bardzo suchym miejscem, cząstki zanieczyszczenia wywierają tam znacznie większy wpływ. Konsekwencje tego efektu prezentuje niedawne badanie:„Według ustaleń zanieczyszczenie atmosferyczne doprowadziło w minionym stuleciu do redukcji ocieplenia o min. 1.3°C, maks. 2.2°C. Wniosek: bez chłodzenia w postaci aerozoli zaobserwowane ogrzanie Arktyki byłoby jeszcze większe.”

Ponieważ Ziemia dogania emisje gazów cieplarnianych, a Chiny zaczynają obniżać poziom zanieczyszczeń, (2) będziemy świadkami postępującego zanikania letniej pokrywy lodowej na Oceanie Arktycznym. Ponadto jego utrata poważnie zintensyfikuje ocieplenie regionu. Ten nieuchronny skok temperatury w późnych miesiącach letnich nie jest uwzględniony w modelach aktualnych analiz dodatniego sprzężenia zwrotnego, jakim jest topnienie wiecznej zmarzliny.

Nawet bez wspomnianego wzrostu to dodatkowe sprzężenie wywrze niezwykle istotny wpływ w ciągu najbliższych 15 lat. Faktyczne ocieplenie spowodowane topnieniem wiecznej zmarzliny będzie dwa razy wyższe od wartości, którą obrazuje czerwona linia:

Zmiana globalnej temperatury powierzchniowej

O sprzężeniu tym nie wspominają spóźnione o 7-10 lat prognozy Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu.

25 kwietnia 2015 odnotowano gwałtowny skok koncentracji metanu (3) o wartości 2845 ppb (części na miliard). Średni dzienny poziom szczytowy w 2015 roku wynosił dotychczas aż 2372 ppb. Jeśli przyjrzymy się rocznym wahaniom stężeń metanu w Arktyce – regionu, w którym pojawiają się maksymalne wartości globalne – najwyższe odczyty zwykle występują w okresie wrzesień-październik, a następnie w styczniu. Lokalizacja odczytu wskazuje na udział pożaru w strefie wiecznej zmarzliny.

Wody Oceanu światowego przestają wchłaniać atmosferyczne ciepło.

Zespół dr Natalii Szakowej i dr Igora Semilitowa – rosyjskich badaczy, którzy od ponad dekady odbywają coroczne wyprawy na Wschodni Syberyjski Szelf Kontynentalny (4) i donoszą o zwiększonej destabilizacji wiecznej zmarzliny na płytkim dnie Oceanu Arktycznego – przedstawił w Nature Geoscience analizę, która sugeruje, że „ze Wschodniego Syberyjskiego Szelfu Kontynentalnego uwalniane są znaczące ilości metanu” i podkreśla, iż ‚erupcja’ metanu o wartości pięćdziesięciu miliardów ton może ogrzać Ziemię o 1.3°C. Takie zdarzenie jest „wysoce prawdopodobne w każdej chwili.”Proces emisji może odbywać się również w tempie 5 miliardów ton rocznie, przynosząc w ciągu dekady te same następstwa. (5)

W pierwszym półroczu 2015 stacje pomiarowe na obszarze Arktyki zarejestrowały „szalone tempo akumulacji metanu w atmosferze.” Obrazują to opublikowane wykresy. (6)

Zmiana oscylacji oceanu i nasycona Amazonia

Wody Oceanu światowego przestają wchłaniać atmosferyczne ciepło.

Za dotychczasową absorpcję ciepła przez Wszechocean odpowiadała w dużym stopniu negatywna faza Pacyficznej Oscylacji Dekadowej (POD). To przypominające El Niño zjawisko może trwać od 15 do 30 lat. W swojej poprzedniej fazie pozytywnej, która obejmowała okres od około 1977 do 1998 roku, POD sprawił, iż oceany wchłaniały mniej ciepła – był zatem akceleratorem temperatur atmosferycznych. Pojawiły się oznaki, że stan ten powraca: w ciągu pięciu miesięcy poprzedzających listopad 2014 pomiary różnic temperatur powierzchniowych Pacyfiku wykazały najdłuższy od 12 lat zwrot w stronę fazy pozytywnej.

W styczniu 2015 roku zarejestrowano kolejne sygnały, że POD przechodzi w fazę ciepłą.„Globalne ocieplenie niebawem przybierze na intensywności,” powiedział meteorolog Eric Holthaus. Ostatnie dane, w tym pogarszająca się susza w Kalifornii i potwierdzona obecność tropikalnych ryb u wybrzeży Alaski, „są kolejnym dowodem na niezwykłe ocieplenie oceanu.”

Naukowcy brytyjskiego Centrum Hadley’a, pod kierunkiem dr Chrisa Robertsa z Grupy Oceanów i Kriosfery, szacują w swoim opublikowanym na łamach Nature badaniu, iż istnieje 85% ewentualność zakończenia „łagodnego,” liniowego wzrostu globalnej temperatury w ciągu najbliższych pięciu lat, po czym nastąpi eskalacja ocieplenia, na którą złożą się trwające ponad dekadę ciepłe oscylacje oceaniczne. Zespół Robertsa odkrył, że po okresie „spowolnienia” zazwyczaj (w 60%) rozpoczyna się raptowne ocieplenie, które przebiega dwa razy szybciej od wartości tła i utrzymuje się przez co najmniej pięć lat. Zdaniem autorów pracy będzie ono skoncentrowane w regionie Arktyki.

Kolejne badanie przeprowadzone przez Narodową Służbę Oceaniczną i Meteorologiczną USA (NOAA) ujawniło dowody potwierdzające, że jesteśmy świadkami początku gwałtownego skoku planetarnych temperatur. Analiza uwzględniła najnowsze wartości temperatur Ziemi zarejestrowane w 2013 i 2014 roku, a swoje obliczenia oparła na ulepszonych wersjach zestawów danych z pomiarów temperatur powierzchni morza i lądu. Według ustaleń opublikowanych 4 czerwca 2015 w Science tempo globalnego ocieplenia nie zwolniło w ciągu ostatnich 15 lat, a teraz zdecydowanie przyspieszy: obserwujemy, jak wygasają naturalne czynniki mitygujące wzrost temperatur powierzchniowych (m.in. wchłanianie ciepła przez ocean i dominacja zjawisk La Niña).

Natomiast analiza uczonych Uniwersytetu w Leeds ujawniła, iż wzrost drzew w lasach deszczowych Amazonii uległ od 1980 roku redukcji o jedną trzecią, podczas gdy pobór netto dwutlenku węgla spadł o połowę. Po raz pierwszy w historii emisje ze spalania paliw kopalnych w Ameryce Łacińskiej były wyższe od poziomu absorpcji dwutlenku węgla przez amazońskie lasy. Dawniej pochłaniały one około 2 miliony ton CO2 rocznie. Uczeni wyrażają obawę, że może to być trend globalny.

Tymczasem okres styczeń-maj 2015 roku był najcieplejszy w historii pomiarów (7), zaś druga w tym roku, potężna fala Kelvina – pacyficzne ciepło przetaczające się właśnie przez strefę podpowierzchniową – niesie ze sobą potencjał rekordowych skoków temperatury oraz rekordowego, trwającego już zjawiska El Niño.

(1) W 2009 roku międzynarodowi negocjatorzy – technokraci i neoklasyczni ekonomiści – uzgodnili na konferencji klimatycznej ONZ w Kopenhadze, iż maksymalny wzrost globalnej temperatury o 2°C jest gwarancją uniknięcia najgorszych skutków zmian klimatycznych. Granica ta jest konsensusem polityczno-biznesowym i nie ma nic wspólnego z ustaleniami badawczymi. Już w 1990 roku Grupa Doradcza Narodów Zjednoczonych ds. Gazów Cieplarnianych ostrzegła, że „wzrost temperatury powyżej 1°C może wywołać szybkie, nieprzewidywalne i nieliniowe reakcje, które mogą prowadzić do rozległych uszkodzeń ekosystemu.” Już teraz jesteśmy ich świadkami. W grudniu 2013 czasopismo PLoS ONE upubliczniło wyniki kompleksowej analizy, obejmującej szeroką gamę dyscyplin, której autorzy z zespołu Jamesa Hansena stwierdzili, iż wzrost o 2°C to „przepis na katastrofę.” Wynikiem przekroczenia tego progu będzie intensyfikacja dodatnich sprzężeń zwrotnych i raptowny skok temperatury planety o kolejne 4°C. „Kiedy ostatnim razem Ziemia była cieplejsza o 6°C, dżunglę Amazonii zamieszkiwały węże o gabarytach autobusu, największy ssak zdolny do utrzymania temperatury ciała miał rozmiary ryjówki, a zakwaszone oceany pozbawione były planktonu.”

(2) W pierwszym kwartale 2015 redukcja konsumpcji węgla w Chinach wyniosła 8%.

(3) Metan jest gazem, którego zdolność zatrzymywania ciepła przez pierwsze dwie dekady po emisji jest 84 razy większa od potencjału cieplarnianego dwutlenku węgla.

Średnia globalna wartość koncentracji metanu w XVIII wieku wynosiła 725 ppb; obecnie znajduje się na poziomie 1820 ppb.

Dysocjacja hydratów metanu z dna Oceanu Arktycznego przyspiesza.

Odnotowywany spadek ilości śniegu i morskiej pokrywy lodowej sprawia, iż Arktyka absorbuje więcej słonecznego światła, co dodatkowo ogrzewa wody oceanu. 5 maja 2015NOAA poinformowała, że podczas tegorocznej zimy ilość arktycznego lodu była najmniejsza w historii obserwacji satelitarnych. 20 maja 2015 zarejestrowano najniższy dla tego okresu zasięg morskiego lodu Arktyki. Tydzień później nastąpiła kolejna rekordowa redukcja zasięgu. W międzyczasie, 23 maja 2015, na Alasce słupek rtęci podniósł się do 32.78°C. 16 czerwca 2015 zasięg lodu morskiego Arktyki uległ redukcji o 340 tysięcy kilometrów kwadratowych. Do roku 2007 sporadyczną dobową redukcję o 100 tysięcy kilometrów kwadratowych nazywano „spadkiem stulecia.”

Różnica między wzrostem wartości temperatur lądowych i morskich przyspiesza międzykontynentalne wiatry. W dniu 9 stycznia 2015 roku prądy strumieniowe osiągnęły prędkość 410 kilometrów na godzinę. Przecinają one Ocean Arktyczny. Codziennie anomalie temperatury przekroczyły w Arktyce średnią z lat 1979-2000 aż o 4°C.

Szybsze wiatry oznaczają większe parowanie wody; cieplejsze powietrze przetrzymuje więcej pary wodnej, co wywołuje ulewy. Ciepłe i wietrzne burze przemieszczające się przez Morze Barentsa przyniosły ze sobą potężne fale o wysokości do 12 metrów. Kombinacja opadów deszczu i silnych podmuchów niszczy integralność lodu. Jego fragmenty wyprowadzane są z Arktyki przez przyspieszane wiatrami prądy.

okres styczeń-maj 2015 roku był najcieplejszy w historii pomiarów

Wolny od letniej pokrywy lodowej Ocean Arktyczny jest coraz bliżej.

(4Skrót wyników zimowej ekspedycji arktycznej rosyjskich badaczy i ich międzynarodowego zespołu znajduje się tutaj (wersja PDF).

(5) „Uwolnienie 50 miliardów ton metanu wznieciłoby pożary na całej półkuli północnej, które nie tylko wprowadziłyby do atmosfery ogromne ilości gazów cieplarnianych i sadzy, ale prawdopodobnie wyłączyłyby sieć energetyczną, zatrzymując dostawy prądu, przemysł, ruch drogowy etc. To z kolei sprawiłoby, że aerozole – które znajdują się aktualnie w powietrzu za sprawą tych industrialnych działań i blokują faktyczną wartość globalnego ocieplenia – opadłyby na ziemię zaledwie w ciągu kilku tygodni. Do tej pory tłumiły one wzrost temperatury globalnej mniej więcej o połowę.” Profesor Peter Wadhams, dyrektor Grupy ds. Fizyki Oceanu Polarnego Wydziału Matematyki Stosowanej Uniwersytetu Cambridge.

Sezon pożarów wiecznej zmarzliny na Syberii rozpoczął się w 2015 roku 100 dni wcześniej niż zazwyczaj. Jest to skutek najcieplejszej zimy w dziejach. Zarejestrowano 598 pożarów, które objęły powierzchnię 77 tysięcy hektarów. Monitoring klimatu prowadzony przez Hydrometeorologiczne Centrum Rosji wykazał, że syberyjska wiosna w 2015 roku była najcieplejsza w 125-letniej historii obserwacji. W niektórych częściach Syberii średnie temperatury były wyższe od normy o 6°C. Lód na jeziorze Bajkał był zbyt cienki lub nie było go w ogóle nawet w lutym i marcu.

Sezon pożarów na Alasce w 2015 roku jest wydarzeniem bezprecedensowym: od jego początku ogień ogarnął 775 tysięcy hektarów lasów. W ostatnich dniach czerwca aktywnych było ponad 300 pożarów. Płomienie trawią również połacie stanów: Arizona, Kalifornia, Floryda, Montana, Minnesota, Nowy Meksyk i Waszyngton.

(6) Naruszone przez antropogeniczne ocieplenie pokłady arktycznego węgla są ogromne: w lądowej wiecznej zmarzlinie zalega 1.3 miliarda ton – objętość prawie dwukrotnie większa od obecnej jego ilości w ziemskiej atmosferze; sam Wschodni Syberyjski Szelf Kontynentalny zawiera 500 miliardów ton, zaś kolejne setki miliardów uwięzione są m.in. wokół Grzbietu Gakkela, w głębokich wodach Svalbardu i w Cieśninie Naresa.

(7) Tabela temperatur sporządzona przez NASA.

Od stycznia do maja 2015 roku globalna temperatura wzrosła aż o 0.11°C, co oznacza, że aktualne ocieplenie Ziemi przekroczyło wartość bazową o 0.96°C (wartość bazowa = początek rewolucji przemysłowej, za który uważa się powszechnie rok 1750). W 2011 zespół Jamesa Hansena odkrył zgubny charakter ocieplenia o 1°C, o czym 21 lat wcześniej alarmowała Grupa Doradcza Narodów Zjednoczonych ds. Gazów Cieplarnianych. (przypis nr 1)

Opracował:  

Comments

comments

Post source : Pierwodruk na portalu Exignorant's Blog - Ocieplenie ziemskiej atmosfery wkrótce przyspieszy.

About The Author

http://progg.eu/wp-content/uploads/ap_avatars/558e8ce76a287f1da540f53fcca93b30.jpg

Materiały redakcji Progg.

Related posts

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

error: Content is protected !!