Nowe artykuły:
Rzeczywistość kwantowa

Rzeczywistość kwantowa

Pojawienie się teorii fizyki kwantowej w początkach XX wieku, wstrząsnęło światem naukowym. Do dnia dzisiejszego wielu fizykom czy chemikom z trudem przychodzi akceptacja wniosków do jakich dochodzi fizyka kwantowa. Lothar Schäfer pokazuje jak zadziwiająco bliskie są one naukom antycznej filozofii oraz jak łatwo wykazać dzięki nim, że wszystko we wszechświecie jest połączone, jest jednością – nawet świadomość.[

Lothar Schäfer

Fizyka kwantowa jest obszarem, w którym spotykają się antyczna filozofia i nowoczesna nauka – twierdzi Lothar Schäfer.

Fizyka klasyczna to czysty materializm. Rzeczywistość w niej przedstawiona to opis ruchu cząstek podlegających prawom Newtona. Isaac Newton w 17. wieku pisał: ‘Bóg na początku stworzył materię ze stałych, masywnych, twardych, nieprzenikalnych cząstek. Tak solidnych, że nigdy nie zostaną one uszkodzone ani rozbite na części.’ W przeciwieństwie do takiego postrzegania świata, 20-wieczne odkrycie fizyki kwantowej przez Wernera Heisenberga dowodziło, że atomy i cząstki elementarne ‘nie są po prostu zwykłymi cząstkami materii’.

Fizyka kwantowa jest gałęzią fizyki, która zajmuje się najbardziej podstawowymi elementami składowymi materii: elektronami, atomami i cząsteczkami. Na tym poziomie rzeczywistości, odkrywamy, że (1) podstawą materialnego świata jest niematerialność; (2) Pewnej części rzeczywistości nie możemy zobaczyć, ale na pewno istnieje, gdyż ma potencjał wpływania na nas; (3) rzeczywistość jest niepodzielną całością oraz (4) świadomość jest właściwością kosmiczną.

W mechanice kwantowej Erwina Schrödingera, elektrony w atomach i cząsteczkach nie są drobinami materii czy malutkimi kuleczkami, ale falami. […] Widzialny porządek świata jest zdeterminowany przez wzajemną interakcję owych niewidocznych fal. Oddziaływania pomiędzy nimi określają na przykład, które cząsteczki istnieją oraz jak współdziałają one w naszym ciele utrzymując nas przy życiu.

We współczesnej nauce, odkrycie form niematerialnych, będących elementami składowymi rzeczywistości było wielkim zaskoczeniem, ale nie było czymś zupełnie nowym. Już w 6-tym wieku p.n.e. Pitagoras nauczał, że ‘wszystko jest liczbą’, a Platon wierzył, że atomy są formami matematycznymi. Ci wielcy antyczni mędrcy przeczuwali, że gdyby dotrzeć do źródeł materii, do poziomu atomów, poczucie materialności by zniknęło i znaleźlibyśmy się w świecie form niematerialnych.

Jako byty niematerialne, są to formy niewidzialne. Wykraczają one poza nasze możliwości poznawcze, ponieważ nie ma tam nic, co można by zobaczyć. Niemniej jednak, istnieją naprawdę: mają potencjał manifestowania swego istnienia i oddziaływania na świat empiryczny. Tworzą one sferę potencjalności w rzeczywistości fizycznej, dając nowe życie teorii Arystotelesa o trzech trybach istnienia: istnienie rzeczywiste, nieistnienie oraz istnienie potencjalne. Ponieważ wykracza to poza nasze możliwości poznawcze, nie znamy prawdziwej natury form istniejących w sferze potencjalności, jednak wszystko wskazuje na to, że są to fale, i że te fale są ze sobą połączone, tak jak falująca powierzchnia oceanu. Z tego typu rozważań narodziła się koncepcja, że transcendentna tkanka wszechświata jest niepodzielną całością, w której wszystkie rzeczy – także i ludzie – są ze sobą połączone.

W falowej formie cząsteczek odkrywamy równowagę elementów ‘psychicznych’ i ‘fizycznych’. Cząsteczki nie podejmują się niczego, co nie byłoby dozwolone przez formę falową ich stanów kwantowych. Koncepcja obrazów wewnętrznych pochodzi z psychologii. Badacz mózgu – Gerald Hüther – nazywa obrazami wewnętrznymi wszystko to, co jest ukryte za widzialną powłoką istot żywych, a co – kontroluje ich działania. W chemii, cząsteczka nie zrobi niczego, co nie jest dozwolone przez formę falową – będącej obrazem wewnętrznym stanu kwantowego.

W życiu, człowiek nie podejmie się żadnych działań, które nie byłyby dopuszczalne przez obraz wewnętrzny umysłu.  Jest to równowaga aspektu psychicznego i fizycznego. Fizyka kwantowa wydaje się być psychologią wszechświata.  Jako że obrazy wewnętrzne kontrolują wszystkie procesy zachodzące w cząsteczkach, musiały też kontrolować proces ewolucji życia. Tym samym możemy założyć, że ewolucja życia jest procesem adaptacji form życiowych do form kosmicznej sfery potencjalności.

Wychodząc od równowagi tego co psychiczne i tego co fizyczne, już niewielki krok do powstania koncepcji mówiącej o tym, że świadomość jest właściwością kosmiczną. To nie tak, że fizycy poszukiwali w swoich badaniach dowodów na kosmiczną świadomość. Nie było żadnego nagłego objawienia, a raczej delikatna sugestia, wniosek, w kierunku którego skłania się wielu fizyków .

Weźcie , na przykład , fakt, że funkcje fali kwantowej tworzą sferę potencjalności. Ta ich właściwość powoduje, że przypominają one bardziej myśli niż rzeczy. Myśli także mają naturę potencjalną. Twoje myśli są rzeczywiste w tobie, niewidzialne dla innych, ale mają potencjał wyjawienia się w świecie empirycznym. Jeśli funkcje falowe stanu kwantowego są myślami, powstaje pytanie: w czyim umyśle one istnieją? Podobnie, fale w kosmicznej sferze potencjalności są wzorami informacji. Normalnym jest, że celem informacji jest korzyść umysłu bądź świadomości. Powstaje więc pytanie, o czyjej świadomości tu mówimy? Jako że te formy istnieją w transcendentnej tkance wszechświata, czy oznacza to, że mamy do czynienia z świadomością kosmiczną?

W ten sposób wielu pionierów fizyki kwantowej doszło do wniosku, że: “natura świata jest naturą umysłu” – jak to wyraził Arthur Stanley Eddington w latach 1930-tych.

Szczególnie potężny argument za świadomością będącą właściwością kosmiczną pochodzi od Davida Bohma, który twierdził, że rzeczywistość jest ‘niepodzielną całością’. Jeśli wszechświat jest niepodzielną całością – wnioskowali Menas Kafatos i Robert Nadeau – wówczas wszystko pochodzi od całości i do niej należy, włączając naszą świadomość.

Już w 18-stym wieku, niemiecki filozof Idealista Georg Wilhelm Friedrich Hegel nauczał, że ‘Duch Absolutu’ jest podstawową strukturą rzeczywistości. Wszystko od niego pochodzi i do niego należy, włączając nasze własne myślenie, które koniec końców jest kosmiczną świadomością, który myśli w tobie.

Ba, nawet Hegel nie był pierwszym, które głosił takie poglądy. Tysiące lat przed Heglem, indyjscy mędrcy mówili o tym, że jeśli weźmie się wiele naczyń z wodą i postawi je w słońcu, Słońce będzie w każdym z nich mimo, że jest tylko jedno słońce. W ten sam sposób, świadomość mieszka w nieskończonej liczbie ludzkich umysłów, mimo że, istnieje tylko jedna świadomość: świadomość kosmiczna.

Wielu fizyków reaguje wściekłością na takie porównania. Ale niezależnie od tego, czy wam się to podoba, czy nie, faktem jest , że sposób, w jaki fizyka kwantowa opisuje rzeczywistość, przeniósł naukę w centrum antycznego nauczania duchowego. Na przykład, w metafizyce Plotyna, który żył w 3. wieku n.e., Bóg jest Jednią, ale świat nie jest stworzony przez Jednię, a – jak to opisuje Johannes Hirschberger – jest emanacją, konsekwencją jego Boskiego Istnienia.

Każda cząsteczka zawiera w sobie praktycznie nieskończoną liczbę stanów kwantowych, jeden z nich jest zajęty, pozostałe – są puste. Chemicy kwantowi nazywają stany puste ‘wirtualnymi”. Reprezentują one sferę potencjalności w cząsteczce, z nich wywodzą się przyszłe struktury empiryczne.  Tym samym, we współczesnej fizyce, wszystkie struktury empiryczne, są urzeczywistnieniem się stanów wirtualnych. Niesamowitym zbiegiem okoliczności, dokładnie takie samo pojęcie zostało użyte przez Mistrza Eckharta, niemieckiego średniowiecznego mnicha I mistyka, w celu opisania świata empirycznego. Mistrz Eckhart wierzył, że świat empiryczny jest urzeczywistnieniem się niewidzialnego porządku, który nazywał ‘wirtualną istotą’ rzeczy. Ciekawe co takiego musi dziać się w ludzkim umyśle, jeśli średniowieczny mistyk i grupa współczesnych fizyków niezależne nazywa ‘wirtualnym’ nieempiryczną sferę rzeczywistości.

Wirtualne stany cząsteczek istnieją jako fale. Świat empiryczny powstał z fal. W Śiwaizmie kaszmirskim, źródłem świata widzialnego jest Spanda: która oznacza delikatne wibracje, fale, boskie pulsowanie. Muller-Ortega określa Spandę jako ‘falę oceanu świadomości, bez której nie istnieje żadna świadomość.’ Czy mamy wierzyć, że funkcje falowe Schrödinger’a są boskim pulsowaniem?

Dla współczesnego “zachodniego” umysłu niemożliwym jest zaakceptowanie łączenie się w jedno tego co fizyczne, duchowe i psychiczne. Potrzeba przemiany naszej świadomości byśmy mogli zaakceptować wizję świata przedstawianą przez nową fizykę. Odkrycie zjawisk kwantowych można odczytać jako oznakę tego, że nasza świadomość przechodzi właśnie proces mutacji, jaką Jean Gebser opisał przy stadiach ewolucji.

W holistycznym kwantowym wszechświecie, porządek kosmiczny może służyć jako model dla porządku ludzkiego. Nie ma konfliktu pomiędzy duchowym a racjonalnym rozumieniem świata. Można budować porządek świata w oparciu o współpracę, nie rywalizację, oraz w oparciu o życzliwość, nie agresję.

 […] ‘Kiedy byłem młody, byłem zafascynowany falami. Uwielbiałem ocean i każdego dnia obserwowałem fale na Renie, nad którego brzegiem dorastałem. Z biegiem czasu moja fascynacja falami stała się tak intensywna, że poczułem przymus tworzenia obrazów przedstawiających ocean i fale. Problem w tym, że na moich obrazach fale wyłaniały się z każdej strony, także z nieba. Kiedy malowałem ocean, fale wylewały się z punktów na niebie, a łodzie żeglowały w przestrzeni jak statki kosmiczne. Wówczas nie byłem świadomy istnienia koncepcji Spandy, niewidzialnych kosmicznych wibracji, boskiego pulsowania; które nauki antycznych indyjskich mędrców przedstawiały jako stwórczy pierwiastek wszechświata. Teraz nie mam już wątpliwości. Moja fascynacja falami była głosem Spandy we mnie’.[

Tłumaczyła: Joanna Gołębiewska

Źródło: Quantum reality – za zgodą i w ramach współpracy z z Resurgence Magazine.

Comments

comments

About The Author

http://progg.eu/wp-content/uploads/ap_avatars/558e8ce76a287f1da540f53fcca93b30.jpg

Materiały redakcji Progg.

Related posts