Nowe artykuły:
Edukacja (cz.4). Architektura progresywnej szkoły…

Edukacja (cz.4). Architektura progresywnej szkoły…

W dwóch kolejnych odsłonach mojego cyklu o edukacji, zastanowię się, jaką rolę pełni ‚szkoła jako miejsce’ . Dlaczego architektura, design są tu tak ważne? Jak wyobrażam sobie budynek współczesnej szkoły? Zadam też nieco przewrotne pytanie: czy miejsce może uczyć? Jestem przekonana, że tak, i to na wielu płaszczyznach – może „uczyć”: estetyki, kreatywności, pracy w grupie, wypoczynku, skupienia, szacunku do innych, zręczności, zachwytu nad przyrodą, wyzbycia się agresji, może inspirować, może podpowiadać…

S zkoła to oczywiście – nie tylko, ale także – przestrzeń. Fizyczne miejsce, gdzie dzieci spotykają się z rówieśnikami, uczą się; gdzie się bawią, gdzie jedzą drugie śniadanie lub obiad, gdzie przebierają się przed w-f’em, gdzie uprawiają sport, gdzie robią siusiu, gdzie czytają książki, gdzie czekają na rodziców, gdzie mogą być zmęczone albo chore…

Szkoła jest przestrzenią, w której dzieci spędzają znaczną część swojego dzieciństwa. Chcąc nie chcąc –  szkoła oddziałuje na nie  – nie tylko poprzez nauczycieli, przedmioty, sposób nauczania – ale i poprzez wystrój i funkcjonalność wnętrza, poprzez wygląd budynku, poprzez dostosowanie przestrzeni do dziecięcych potrzeb, radości i strachów… Niestety – wiele budynków szkolnych wywołuje wrażenie wrogości i zimna. Dzieci czują się w nich nieswojo. Miast wyciszeniem, reagują na przestrzeń nadmiernym rozedrganiem.

Jaka powinna być ta przestrzeń? Na przestrzeń szkoły składa się kilka elementów: budynek jako bryła, obszar wokół szkoły, wnętrze budynku tj. – miejsca do nauki (sale lekcyjne, biblioteka, laboratoria, miejsca do samodzielnej nauki), do zabawy, do spotkań i rozmów z kolegami, ciągi komunikacyjne, łazienki, ubikacje, szatnie, prysznice, stołówki, gabinet lekarski, pokój nauczycielski… Wygląd i dostosowanie do dzieci każdego z tych elementów jest niezwykle ważny, równie istotne jest pozytywne współoddziaływanie poszczególnych obszarów na siebie – np. wnętrze z zewnętrzem, przestrzeń zabawy z przestrzenią do nauki, etc.

Zerknijmy najpierw z zewnątrz na bryłę szkoły…

Budynek

Budynek szkolny powinien wpasowywać się w otoczenie – estetycznie i funkcjonalnie. Nie kłócić się z nim, nie ranić go. Jeśli jest on częścią starego miasta, może nawiązywać do tradycyjnej architektury. (Ciekawym przykładem może być szkoła na wodzie w Amsterdamie, doskonale wpasowująca się w specyfikę tego miasta, jego koloryt i tradycje.) Jeśli szkoła stoi stoi np. w lesie, w parku, może przejmować las do swojego wnętrza, może okazywać mu szacunek i naturalnie się wokół niego komponować (np. szkoła w Berlinie z otworem w dachu dla rosnącego drzewa). Piękny, harmonijny budynek szkoły pokazuje bez słów, czym jest estetyka, czym jest równowaga, czym jest współistnienie w tkance miasta, czym – harmonia z przyrodą.

Budynek szkolny winien też wyrastać z lokalnego środowiska. Być jego częścią, wykorzystywać jego zalety. Prezentowane przykłady szkół zbudowanych: z bambusa na Bali czy tych w Burkina Faso i w Indiach, stworzonych w oparciu o naturalne miejscowe metody wzbogacone nowoczesną technologią, doskonale spełniają te warunki. Podczas budowy wykorzystano pomoc lokalnej społeczności, więc wszyscy okoliczni mieszkańcy czują się za nie odpowiedzialni. Szkoły te wykorzystują naturalne metody wentylacji, naturalne własności budulca, z którego powstały. Takie budynki uczą szacunku dla miejscowej tradycji, pokazują, jak skuteczna może być współpraca, pomaganie sobie, że jest możliwy rozwój technik współgrających z przyrodą, wykorzystujących jej właściwości.

Bardziej współczesnym przykładem wpasowania się w naturę są szkoły z łąkami na dachach (np. szkoła w Singapurze czy liceum we Francji), przechodzące łagodnie w okoliczne pola, czy łączące się z parkiem stanowiąc jego przedłużenie. Co mówią uczniom takie budowle? Może, że piękna architektura symbolizująca człowieka nie musi dominować nad przestrzenią, może się od niej uczyć (biomimitektura), w nią wkomponowywać, współpracować z nią, co jest korzystne dla obu stron…

Budynek szkolny powinien też zapraszać zielone zewnętrze do środka, nie oddzielać się od niego. Wpuszczać naturalne światło, prezentować okoliczną zieleń, w ciepłe dni – “pozbawiać” się nawet ścian. Szkoły powinny mówić “jesteśmy częścią otaczającego nas świata”, częścią przyrody, częścią lokalnej społeczności. Pokazuję tutaj budynek szkoły Branson w Kalifornii, praktycznie bez ścian. W ciepłe dni wielkie szklane okna są podnoszone do góry, a otaczający budynek park, staje się jej częścią. Podobnie – w przypadku Melbourne Grammar School: ogromna przeszklona fasada – “zaprasza” światło i spokój zieleni z zewnątrz do środka. Czy szkoły muszą się ograniczać do zamkniętych czterech ścian? Jak mogą uczyć o otaczającym świecie bez fizycznego z nim kontaktu? Szkoły otoczone parkami, zielenią, otwierające dla niej drzwi, zachęcają do zachwytu, do kontemplacji, do eksplorowania…

Kształty i kolory szkół , ich elementów architektonicznych powinny uśmiechać się do dzieci. Sam ich widok winien wywoływać radość. Szaro-bure kostki – muszą przejść do przeszłości. Łagodne linie, fale, nieregularne kształty, cudowne kolory – są dziecięcym światem. Budynek może mówić  dzieciom “twój kolorowy, bajkowy świat jest ważny, chcę być jego częścią, pragnę, by sam mój wygląd rozpalał twą wyobraźnię”. Przedszkole w Troms, Fitzoy High School w Melbourne czy biblioteka szkolna w Feltham – takim właśnie szeptem sycą oczy…

  • Szkoła podstawowa De Eilanden, Amsterdam, Holandia. Architectuurstudio Herman Hertzberger. 2002 Szkoła zbudowana na wodzie w centrum Amsterdamu. Pomiędzy dwoma budynkami szkolnymi zostawiono przestrzeń, by wpuścić więcej światła słoncznego do szkoły.

Wokół szkoły

Jeśli budynek szkoły otwiera się na to, co na zewnątrz, przestrzeń wokół szkoły staje się niezwykle ważna. Szkoła pozbawiona zewnętrza ogranicza rozwój wyobraźni. Otoczenie szkoły to nie tylko obiekty sportowe: boiska, bieżnia, może – korty tenisowe. Powinny też się tam znaleźć – łąki do wylegiwania, drzewa do szumienia, ogród (choćby malutki) do dbania i podziwiania. Oraz najróżniejsze place zabaw, ścianki wspinaczkowe, tory przeszkód, świątynie dumania, skryta… Może altanka do lekcji na świeżym powietrzu, może parkowy amfiteatr do sztuk pod gołym niebem…

Spontaniczna zabawa, współpraca, zdolności kinetyczne, radość z kontaktu z przyrodą – wszystko to może tworzyć się w sali lekcyjnej z ogromnym błękitnym sufitem i zielonymi żyjącymi ścianami…

  • Druk White Lotus school, Himalaje, Północne Indie. Architekci: Arup i Ove Arup & Partners. Szkoła została założona w 1992 roku. Konstrukcja budynku łączy lokalne tradycje budowlane z nowoczesną inżynierią. Szkoła jest dostosowana do ekstremalnych warunków panujących w Himalajach (temperatury i trzęsienia ziemi) . Szkolne klasy są zwrócone w kierunku wschodzącego słońca, by maksymalnie wykorzystać naturalne światło słoneczne. Szkoła jest w ogromnej większości samowystarczalna energetycznie.

Comments

comments

About The Author

http://progg.eu/wp-content/uploads/ap_avatars/da48d50ba473504c5ef63204481a87be.jpg

Joanna Gołębiewska - proggtywistka społeczna głęboko zainteresowana sprawami zrównoważonego rozwoju, demokratycznej edukacji oraz harmonijnego, ekologicznego życia rozwijającego ludzki potencjał. Redaktorka magazynu "Progg Mag" oraz portalu progg.eu. Ukończyła studia na warszawskiej Szkole Głównej Handlowej, część swojej edukacji odbywając również w Bratysławie i Bergen, obecnie mieszka, pracuje i działa we Wrocławiu. W wolnym czasie poświęca się nauce języków, książkom, podróżom szczególnie w góry, czasem nawet na rowerze. Napisz do mnie

Related posts

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *