Nowe artykuły:
Kod biourbanistyki
Photo Credit To MVRDV Architects

Kod biourbanistyki

Znamy już podstawowe założenia kodu organizującego („kod genetyczny”) urbanistykę modernistyczną – omówiłem go w artykule Przeciw urbanistyce modernistycznej (na tle Nowych Żernik). W niniejszym artykule rekonstruuję przeciwny kod, tzn. podstawowe założenia tzw. urbanistyki zrównoważonej, którą wolę nazywać biourbanistyką. Rozważam jej założenia na przykładzie struktury osiedla mieszkalnego. Artykuł ostatecznie pokazuje, że mamy w Polsce do wykonania ogromny skok koncepcyjny i organizacyjny, aby zacząć wznosić osiedla mieszkaniowe w zgodzie z obecnymi trendami rozwojowymi i koncepcjami budowlanymi. 

Jak już wiemy, urbanista – modernista inspirował[1] się światem cywilizacji industrialnej: działaniem maszyn, fabryk, procesów technologicznych. Funkcjonował on więc w modelu radykalnie antropocentrycznym i mechanistycznym[2]. W przeciwieństwie do tego, urbanista – zrównoważony, czyli biourbanista inspiruje się całością realnych, lokalnych uwarunkowań, z których wiodące znaczenie ma natura, tworząca fundament dla Systemu Życia (biosfera). Innymi słowy, zamiast – jak w modernizmie – abstrakcyjnego projektowania, a co najwyżej w związku z narzuconą technologią, czy też wymuszonym dążeniem do maksymalizacji zysków inwestora – biourbanista projektuje kontekstualnie, kierując się mocno „podpowiedziami” ze strony ekosystemów przyrodniczych, topografii, krajobrazu, ale także wiedzą o realnych potrzebach społecznych, kulturowych itp.

Ale to nie wszystko. Owe uwarunkowania społeczne muszą być inaczej rozumiane, niż dotąd. Świat ludzki (antroposfera), nie jest wcale – jak zakładają moderniści – osobnym (antagonistycznym?) światem w stosunku do świata natury, przyrody, czy w ogóle biosfery; przeciwnie – jesteśmy jego częścią. Nasz rozwój, w tym cała nasza działalność gospodarcza, ekonomiczna oraz budowlana – musi być zarówno pojmowany, jak i realizowany jako jeden z wymiarów biosfery (sieci Życia), rozwijającej się do milibarów lat na naszej planecie. To jest fundament koncepcji zrównoważonego rozwoju (w wersji bioekstensji). Ma on ogromny wpływ na zmianę wszystkich stosunków w ramach procesu powstawania architektury i urbanistyki, w tym także wymusza zmianę postaw inwestorów oraz producentów materiałów budowlanych. Naturalnie, bez wzięcia pod uwagę tej paradygmatycznej zmiany modelu cywilizacyjnego nie można praktycznie zrozumieć nowej, przyjaznej Życiu urbanistyki. Kwestii tych nie omawiam tutaj, bo wykraczają one poza zakres mojego zainteresowania. Więcej w artykule „Zrównoważony rozwój – spojrzenie porządkujące”.

Piszę o „przyjaznej Życiu urbanistyce”, bo w istocie reset cywilizacji, który się na naszych oczach dokonuje – przesunięcie pojmowania progresu w kierunku idei zrównoważonego rozwoju – faktycznie wyznacza także nowy model urbanistyki. Najciekawsze, moim zdaniem, koncepcje z tego kręgu to, przykładowo, model biocity Adriana McGregora, miasta bionicznego, rozwijanego przez Melissa’e Sterry, czy też biourbanizmu, rozwijanego przez Międzynarodowe Stowarzyszenie Biourbanizmu. Omówię te modele szczegółowo przy innej okazji. Już teraz jednak – na potrzeby obecnych rozważań – można po prostu stwierdzić, że istotą wszystkich tych modeli jest postrzeganie miasta (układu urbanistycznego) jako dynamicznego organizmu, inteligentnie dostosowującego się do zmiennych okoliczności i warunków. Ten miejski organizm[3], czy jak mówi McGregor „miejski biotop” jest rodzajem supersystemu, który współpracuje z niezliczonymi subsystemami, tworzącymi inne części miejskiego biotopu.  Przechodzimy więc od obecnego modelu tradycyjnego (industrialnego) miasta, w którym widzimy głównie statyczne, niepołączone struktury, działające samodzielnie, bez brania pod uwagę innych struktur (systemów) i całego środowiska, w którym funkcjonują – przechodzimy zatem do modelu miasta bionicznego, które – w wizji Melissy Sterry – „działa jako łączący wszystkie części, inteligentny ekosystem, w którym każda jego część jest zaangażowana w rozwijające się relacje wymiany z innymi częściami[4].

Miasto zatem – w perspektywie biourbanistyki – jest siecią współpracujących ze sobą systemów, tworzonych przez człowieka i przez naturę. Wspiera ono – jako system wielu podsystemów – biosferę jako globalny system (sieć) Życia Ziemskiego. W ramach tak pojmowanego biomiasta człowiek tworzy swoje siedlisko (habitat, locus, biotop), w którym realizuje swoje potrzeby, swój potencjał rozwojowy (dobrostencja). Innymi słowy, biourbanistyka tworzy (jak go nazywam:) organiczny system urbanistyczny (OSU), który jest harmonijnym połączeniem struktur budowlanych, tras komunikacyjnych, przestrzeni publicznych – z lokalnymi warunkami krajobrazowymi, terenowymi, materiałowymi, a także społecznymi, organizowanymi na podstawie przepływu informacji on line ze wszystkich części systemu, w perspektywie oszczędności zasobów i energii, eliminacji zanieczyszczeń, w oparciu o realne koszty struktury urbanistycznej we wszystkich fazach jej istnienia (zob. ekonomia zrównoważonego rozwoju).

W praktyce, na poziomie tworzenia konkretnych, miejskich rozwiązań, pragmatyka biourbanistyki jest następująca:

  1. Dogłębne rozpoznanie środowiska – zbadanie relacji, jakie w nim zachodzą; poznanie jego ograniczeń oraz okazji, które stwarza.
  2. Poznanie potrzeb przyszłych użytkowników np. osiedla. Więcej, ścisła współpraca z nimi w planowaniu konkretnych rozwiązań (w perspektywie zrównoważonego modelu życia, np. lohas).
  3. Tworzenie struktury urbanistycznej – jako OSU – poprzez „wpisanie” jej w lokalne uwarunkowania przyrodnicze (dobrostan ekosystemów roślinnych i zwierzęcych).

Rozważmy aspekt formalny. Urbanistyka modernistyczna, powszechnie kojarzy się z rozstawianymi na całym świecie w sposób nieomal identyczny blokami, (tzw. „styl międzynarodowy”), łączonymi możliwie jak największymi, prostymi drogami. Są to sztywne, geometryczne („układ szachownicowy”) twory narzucone naturze i krajobrazowi. W każdym zakątku świata moderniści „przyozdobili” świat tego typu osiedlami. Biourbanistyka zrywa z tym podejściem. Zamiast (kierowanej względami technologicznymi i ekonomicznymi) standaryzacji – szuka ona lokalnej specyfiki, lokalnego kolorytu. Nie ma więc jednego wzorca bioekstensywnego osiedla. Biourbanista za każdym razem tworzy układ, który – naśladując organiczne kształty natury – harmonijnie wpisuje się w lokalne warunki. Rozwiązania mogą być różnorodne, ale nie wchodzi w rachubę stawianie geometrycznych budowli wg. zasad geometrycznego porządku. Struktura np. osiedla biourbanistycznego osiąga idealną formę, gdy jest po prostu nieodróżnialna od krajobrazu, w którym jest umieszczona. To, rzecz jasna, ideał dość rzadko osiągalny (zob. moją koncepcję biomimitektury). Przykładem takiej realizacji jest właśnie realizowane wielkie centrum pod Paryżem Europa City, czy też Bogemjari Housing District pod Seoulem (zob. galeria poniżej). Częściej widzimy realizacje, które bardziej lub mniej harmonijnie łączą – naśladujące formy przyrody – budowle z wyrafinowanymi przestrzeniami wspólnymi, zatopione w różnorodnych formach zieleni. Kilka przykładów podaję poniżej –

  1. Europa City, Bjarke Ingels Group, 2013. Projekt omawialiśmy już na Proggu, jest to bowiem topowy przykład biourbanistyki. Europa City ma być gigantycznym centrum kultury, rekreacji i handlu dla aglomeracji paryskiej. Realizację przewiduje się na 2021 rok.
  2. Europa City, BIG, 2013. Widzimy, że forma i struktura założenia w pełni wynika z topografii i krajobrazu> Mimo tego, że będzie to największe tego typu centrum w Europie - jest praktycznie z zewnątrz nieodróżnialne od uwarunkowań przyrodniczych. Nie trzeba chyba wspominać, że centrum spełnia najsurowsze normy ekologiczne.
  3. Europa City, BIG, 2013. Widzimy doskonałą ilustrację założenia o pierwszeństwie natury - jej piękno jest zawsze większe, od ludzkich tworów. Te ostatnie więc należny sprytnie ukrywać w naturalnym krajobrazie. Przy dobrym przemyśleniu założeń projektu - wszystkie potrzeby człowieka są w pełni realizowane, a także natura niczego nie traci.
  4. Europa City, BIG, 2013. Mimo, że mamy do czynienia z centrum komercyjnym - na tym przykładzie możemy wyobrazić sobie także przyszłą bioniczną urbanistykę osiedli (w centrum będzie kilka hoteli). Bloki mieszkalne mogą tworzyć sztuczne wzgórza doskonale zharmonizowane z otoczeniem. Do kompleksu będą prowadzić środki transportu o zerowej emisji CO2: elektryczne autobusy, system PRT, szybkie drogi rowerowe. Do każdego miejsca będą także prowadzić drogi piesze. Witajcie w (bio) przyszłości!
  5. Europa City, BIG, 2013. Widzimy rzut głównej części dzielnicy. Być może układ centralistyczny i niezaprzeczalne "myślenie geometrią" jest zbyt dużym ustępstwem na rzecz urbanistyki modernistycznej, niemniej widzimy też aspekty nowe: nieregularność formy, związana z topografią oraz centralność przestrzeni publicznej - dwie fundamentalne cechy biourbanistyki.
  6. Bogeumjari Housing District, Seoul Gangnam, MVDRV, 2010. Jak wiadomo Seoul jest niezwykle zurbanizowany i brak obecnie terenów pod dalszy rozwój. Pracownia MVDRV została poproszona o wykonanie studium rozwoju osadnictwa w okolicznych dolinach. Biourbaniści z MVDRV zaproponowali rozwiązanie, które nie niszczy wspaniałego krajobrazu, zarazem otwiera nowe możliwości ekspansji w pełni zrównoważonego osadnictwa. Zadbano, aby wznoszone osiedle nie tylko nie niszczyło krajobrazu, ale także, aby doliny nadal zapewniały wentylowanie centralnych rejonów miasta.
  7. Bogeumjari Housing District Project, Seoul Gangnam, MVDRV, 2010. Na tym przykładzie widzimy co to znaczy, że struktura osiedla została podporządkowana topografii; zaistniało swoiste sprzężenie zwrotne między zastanymi warunkami, a potrzebami ludzi i natury. Kształt budynków wynika z potrzeby "wpisania" ich w krajobraz, ale także w kierunek przepływu powietrza (wokół okolicznych wzgórz), a także potrzeby maksymalnego doświetlenia budynków. No, i - rzecz jasna - nie wodzimy tu modernistycznego banału, ale wspaniałą lokalna specyfikę...
  8. Bogeumjari Housing District, MVDRV. Rzut osiedla. Zachwyca organiczność struktury - nie wiemy czy to widok ludzkich budowli, czy to formy wzniesione przez samą Naturę - ożywione, czy nieożywione..? Właśnie takie wątpliwości powinnismy mieć patrząc na dzieła biourbanistyki..
  9. Osiedle Rimini Seascape, Julien de Smedt & JDS architects, 2008. Tym razem przykład biourbanistyki z Włoch. Projektanci stwierdzają, że chcieli wyrazić w projekcie ulotny klimat włoskich kurortów, częściowo w oparciu o realia, a częściowo na bazie wyobrażeń, które mamy po obejrzeniu filmów Felliniego i innych reżyserów. Bez wątpienia widzimy budynki w formie fal, które są przedłużeniem plaży: fal na wodzie i fal, które tworzy piasek.
  10. Osiedle Rimini Seascape, Julien de Smedt & JDS architects, 2008. Niezależnie od filmowych skojarzeń symbolicznych - projekt przedstawia przykład świetnie skomponowanej przestrzeni - budynki oraz strefy zieleni, plaża tworzą niezwykle złożony, ale też przyjazny, a nawet: inspirujący nastrój. Naturalnie, osiedle jest także świetnie wentylowane (morska bryza) i posiada doskonałe strefy prospołeczne w ramach licznych, intymnych, zielonych zakątków.
  11. Osiedle Rimini Seascape. Rzut. Podobnie, jak przy osiedlu Bogeumjari, tutaj także zastanawiamy się czy widzimy twory ludzkie, czy może jakieś wielkie wydmy, czy inne twory natury. Oznacza to, że test na dzieło biourbanistyczne został zaliczony 🙂
  12. Eco-osiedle “Heudelet 26” w Dijon, EXP Architects, 2011. Ten projekt nie przedstawia niczego "wystrzałowego", po prostu przykład tego, jak powinny wyglądać "zwyczajne" eko-projekty. Jest to przykład przekształcenia zaniedbanych terenów w centrum miasta w pełni zielone rozwiązanie. Projektanci zwrócili dużą uwagę na aspekty społeczne: jest to osiedle dla ludzi o mieszanych dochodach, przewidziano bardzo liczne strefy wspólne np. forum osiedlowe, ogródki warzywne itp. Osiedle ma całą niezbędną infrastrukturę życiowa, ale też strefy dla pracy biurowej. Całe życie osiedla (zaawansowane formy partycypacji) ma się toczyć wokół osiedlowego parku.
  13. Gwang Gyo Green Power Cen­ter, MVDRV. Osiedle, a własciwie "Power Center" realizowane na południe od Seoulu. Pisaliśmy już o tym projekcie na proggu (zob. link). Nie mogłem go jednak pominąć przy okazji ilustrowania założeń biourbanistyki. Tym razem warto zwrócić uwagę na sieciwość układu (więcej na następnej ilustracji) - poszczególne, nieregularne poziomy budowli "zazębiają się" - widać zasady organicznego (systemowego) myślenia o organizacji przestrzeni..
  14. Gwang Gyo Green Power Cen­ter. Rzut. wyraźnie widzimy, że cała struktura ma swoje piony, ale także niezwykle rozwinięte sieciowo - poziomy. Całość zdecydowanie przywołuje na myśl struktury organiczne (np. sieć termitier).
  15. Madla-Revheim, Stavanger, MVRDV & Space Group. Teraz parę przykładów szczegółowych rozwiązań biourbanistycznych oraz ogólne podsumowanie na przykładzie eko-osiedla Madla w Stavanger, Norwegia. Tu ogólna wizualizacja bardziej "klimatu", niż szczegółowych rozwiązań - przegląd założeń dobrego eko-osiedla na następnych stronach..
  16. Madla-Revheim, Stavanger, MVRDV & Space Group. Ogólny rzut na osiedle. Układ budynków ma niewątpliwie echo modernizmu - jest to przykład czegoś, co nazywam "zielonym modernizmem". Zarazem jednak organizacja przestrzeni znacznie przekracza założenia modernizmu. Układ jest wyraźnie wpisany w uwarunkowania terenowe; nie widzimy organizacji centralnej, raczej sieciową, przy czym cały środek osiedla wypełniony jest przez różne, niezwykle konsekwentnie zaplanowane strefy (szczegóły dalej).
  17. Madla-Revheim, Stavanger, MVRDV & Space Group. Organizacja przestrzeni ze względu na określone strefy -
  18. Madla-Revheim, Stavanger, MVRDV & Space Group. Osiedle nie jest zamkniętą, strzeżoną twierdzą - jest otwarte na otoczenie.. Zwraca szczególną uwagę zapewnienie zielonych korytarzy do innych części miasta..
  19. Madla-Revheim, Stavanger, MVRDV & Space Group. Kryteria organizacji stref - spoistość i jej brak -
  20. madla revheim masterplan proposal mvrdvMadla-Revheim, Stavanger, MVRDV & Space Group. Tytułem podsumowania - czytelnie przedstawiony program organizacji stref na osiedlu - cechy "eko".
  21. Madla Revheim, Stavanger, MVRDV urban zoneMadla-Revheim, Stavanger, MVRDV & Space Group. Cechy - jakości życia na osiedlu..
  22. Urban Plan for Stavanger by MVRDV and Space Group07Madla-Revheim, Stavanger, MVRDV & Space Group. Tak wygląda niezwykle rozbudowana strefa reku w centralnej części osiedla..
  23. Urban Plan for Stavanger by MVRDV and Space Group08Urban Plan for Stavanger, MVRDV & Space Group. Ta ilustracja ilustruje "klimat" osiedla pod kątem współpracy sąsiedzkiej wokół wspólnej uprawy ogrodów warzywnych i prowadzenia lokalnego targu. Porównaj charakter osiedla modernistycznego - te ściśnięte do bólu bloki i te martwe "podwórka" - a teraz nałóż na to prezentowany tu obraz, wczuj się w klimat tej ogromnej centralnej przestrzeni osiedla, na której ludzi po pracy (częściowo także na osiedlu) wspólnie, radośnie spędzaj czas wokół miłych i użytecznych czynności.. Czyż różnica nie sprawia, że naprawdę powinnismy mówić o nowym modelu cywilizacji.. 😉

W galerii pokazałem projekty, które ilustrują tylko podstawowe zasady biourbanistyki. Stopniowo będziemy przedstawiali bardziej szczegółowo w kolejnych artykułach omówione przykłady oraz inne bioosiedla.

Wyznaczniki biourbanistyki (jako OSU)

  • Rozwiązania na miarę kontekstu (wymogów, potrzeb, ograniczeń) układu urbanistycznego – poprzez głębokie poznanie \ zrozumienie lokalnego kontekstu terytorialnego, przyrodniczego (w tym: klimatycznego), społecznego (kulturowego, ekonomicznego) –
  • Formalnie, chodzi o struktury budowlane, które harmonijnie łączą się z terenem (ogrody, miejskie farmy, zielone dachy, zielone fasady, zielone łączniki itp.).
  • Zarazem cała struktura jest tak planowana, aby utrzymywać w budynkach właściwą temperaturę, poziom wilgotności, światła, powietrza i hałasu.
  • Raczej budowle zwarte, nieprzekraczające 5 kondygnacji
  • Budowane z lokalnych materiałów, w sposób bioreaktywny, tzn. elastycznie dostosowujące się do panującego klimatu i dzięki temu oszczędzające energię (paliwa kopalne).
  • Budowle służące zarówno ludziom, jak i bytom pozaludzkim.
  • Inteligentne, oszczędne rozwiązania
  • Każdy element OSU planowany jest, aby maksymalnie oszczędzać materiały budowlane, energię, użytkowane media.
  • „Organiczność” układu oznacza, że – tak jak w przyrodzie – surowce i energia krążą w systemie cyrkularnie – od początku planujemy ich przetwarzanie tak, aby elementy z jednej fazy stawały się surowcami dla kolejnej.
  • Wszystkie elementy systemu wymieniają informacje o swoim stanie \ potrzebach – cała struktura miejska inteligentnie dostosowuje przepływ surowców i energii do potrzeb poszczególnych jej węzłów sieci.
  • Lokalna samowystarczalność – tu wiele kontekstów:
  • OSU zawiera wszelkie elementy, niezbędne do realizacji wszystkich funkcji, np. jeśli to osiedle mieszkaniowe to zawiera w bliskiej odległości wszystkie elementy infrastruktury dla realizacji funkcji życiowych (przy czym chodzi tu nie tylko o „ilość”, ale tez o „jakość” tej infrastruktury. Tzn. np. nie tylko o wielkie szkoły-molochy, ale o kameralne szkoły wszechstronnie rozwijające uczniów, np. tzw. „szkoły demokratyczne”, czy „progresywne”). Dobrze jest także jak lokalnie można wykonywać np. pracę biurową (biura cohousingowe), usługową itp.
  • Lokalne zaopatrzenie w zdrową żywność (co najmniej w zakresie owoców i warzyw) – tzw. krótkie łańcuchy dostaw.
  • Oznacza to także np. stosowanie lokalnych materiałów budowlanych i dobrych tradycji budowlanych.
  • Lokalne zaopatrzenie w energię, co prowadzi do koncepcji produkcji energii w oparciu i różnorodne, lokalne źródła energii odnawialnej (zob. idea „demokracji energetycznej”).
  • Poszukiwanie struktury \ formy OSU, która wyraża lokalny „genius loci”.
  • Struktury urbanistyczne, które tworzone są w duchu integracji ludzi między sobą oraz integracji ludzi z przyrodą, w tym ze zwierzętami
  • Osiedla, które wspierają zdrowy styl życia mieszkańców
  • Osiedla, które kładą nacisk na budowę żywotnych wymiarów sąsiedztwa i aktywności społecznej
  • Rozbudowane funkcje społeczne – OSU musi zawierać szczególnie rozwinięte przestrzenie wspólne w przeróżnych formach –
  • kreatywne, różnorodne strefy zieleni (a może raczej: strefy mieszkalne w ramach żywej przyrody!) – zapewniające możliwość głębokiego wypoczynku w relacji z innymi; wspólnie uprawiane miejskie farmy itp. – zapewniające szanse wspólnej pracy
  • przestrzenie relacji międzyludzkich na bazie wspólnego hobby – (np. Fab Laby, kluby zainteresowań itp.)
  • centra sąsiedzkie (łączące np. funkcje rekreacyjne (rek), kulturalne (przy czym są to zamiast instytucji kultury biernej – ośrodki kultury czynnej),
  • centra zdrowego stylu życia itp. (poradnictwo, praktyka, edukacja).
  • Aktywność społeczna, współpraca i prawdziwa partycypacja (współdecydowanie o zarządzaniu strukturą) muszą być wpisane w master­plan osiedla.
  • Symbiotyczne relacje z otoczeniem
  • OSU powinno organicznie łączyć się ze swoim otoczeniem: strukturalnie, społecznie, ekonomicznie itp. (rzecz jasna nie do pomyślenia są tu grodzone osiedla i inne formy zamkniętych struktur urbanistycznych).
  • same te kanały komunikacyjne także są zrównoważone – mam tu na myśli tzw. formy zrównoważonego transportu.
  • Biomimikra – założenie o pierwszeństwie przyrody; cecha przenikająca wszystkie aspekty OSU – oznacza czerpanie z natury rozwiązań w zakresie struktury, technologii i formy układów urbanistycznych. Strukturalnie może to oznaczać np., że im mniej odróżnialne formy stworzone przez człowieka od form przyrodniczych – tym lepiej (= ciągłość struktury urbanistycznej).

 


[1] Wciąż inspiruje się w krajach zapóźnionych kulturowo, np. w Polsce…

[2] myślenie mechanistyczne polega na tym, że dany układ porządkujemy wg. zbioru prostych, takich samych dla wszystkich elementów systemu, reguł…

[3] myślenie organiczne polega na tym, że doceniamy zarówno daną całość, która odzwierciedla reguły działania i potrzeby wszystkich części, a one funkcjonują w ramach reguł, które odzwierciedlają racje całości. W każdym organizmie panuje dynamiczna równowaga między wymogami działania całości i części, system nieustannie wymienia informacje, zasoby, energie, aby wszystkie jego elementy mogły maksymalizować swój rozwój. System nie organizuje się wg. jednego katalogu prostych reguł (jak w maszynie), ale różne zasady i reguły regulują różne procesy – różnorodność w jedności i jedność w różnorodności jest tu regułą naczelną

[4] Melissa Sterry – The Bionic City – A Natural Blueprint for Future Cities

 

Comments

comments

About The Author

Innowator. Ukończył studia na Wydziale Filozoficznym KUL; stypendysta u prof. Leszka Kołakowskiego na University of Oxford. Ukończył także studia podyplomowe: Zarządzanie Finansami i Inwestycje Finansowe na Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu oraz Public Relations w Wyższej Szkole Bankowej we Wrocławiu. Zajmuje się filozofią miasta, architektury (w ramach think-tanku BioCity Project) oraz trendami rozwojowymi w kulturze i cywilizacji, prowadzącymi do zmiany panujących paradygmatów. Także właściciel innowacyjnej agencji konsultingu terytorialnego: Metamorphosis Innova City. W jej ramach zaprojektował i wdrożył kilkanaście innowacyjnych marek i strategii terytorialnych dla wielu polskich miast, w oparciu o zasady zrównoważonego rozwoju i deliberacji społecznej. Współzarządzający Fundacją Nowej Kultury. Redaktor portalu progg.eu Napisz do mnie

Related posts

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *